Dziś foto-relacja z bieszczadzkiego weekendu :-), jakież było moje zdziwienie, gdy Natalka właściwie bez problemu wlazła na szczyt Tarnicy- 1346 mnpm , nie wspomnę o marszu po Solinie, Myczkowcach, czy wejściu 'dziki szczyt' Łopiennik, wcale nie niski !
popatrzcie
z ulubioną Ciocią damy radę

z Adamem też :-)
Mama przytuli i doda sił :-)

no i jest szczyt i jest moc !!!!
schodzimy no cóż ???
jak zawsze chętna do pomocy
spacerkujemy
nic nie przeszkodzi w kąpieli w rzece nawet brak stroju

piękne widoki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz